piątek, 12 października 2012

smutno dziś



    ciężki dzień, ciężki z każdej strony, zbyt łatwo gubię coś - nienamacalne coś - ostatnio

    jak smutek pokazać w fotografii??



 
 
 
 
 
 
   czy smutek fotografującego widać na zdjęciach?
     

chyba czasem tak ...

wtorek, 9 października 2012

chyba ...


   ba, nie chyba - na pewno :-)
szukam

    szukam tego, co na prawdę chcę robić

mam nadzieję, że tutaj jakieś odpowiedzi znajdę ;-)

  bo na razie to nawet nie mogę się zdecydować, czy szersze krajobrazy czy ....

 
bo i w stronę urody szczególu mnie ciągnie, samotna kępka kwiatów bezbronna wobec górskiego potoku - przecież to wzruszające .. ;-)
 
 
 

choć z drugiej strony w kwiatkach siła, nawet w delikatnych, eterycznych krokusach ;-)

 
 
czy w prześwietlonych październikowym słońcem różach ...
 




choć - październikowe słońce wszystko tak pięknie prześwietla, naświetla - jak już świeci oczywiście ;-)


     bez pasji i natchnienia dziś chyba to było ... :-(

poniedziałek, 8 października 2012

przyrodniczo ;-)



   pisałam, że chciałbym umieć robić piękne zdjęcia?
    ot taka fanaberia

taka chętka, bo ponoć jakiś tam dryg w paluszkach w tym kierunku mam


     dryg drygiem, ale czasem widzę COŚ i budzi się pragnienie przewielkie, żeby ten moment w czasoprzestrzeni uwiecznić, zebym mogła potem zawsze czuć, choć przypominać sobie ten zachwyt nad pieknem

    nie mam techniki, na razie mam w sobie chęci ;-)

 
to tak w drodze do pracy
korki mają miewają swoje plusy ;-)))
 
 
 
dziś tak króciutko ;-)
 
 
 

niedziela, 7 października 2012

wstępu ciąg dalszy ;-)



   generalnie marzy mi się blog będący zapiskiem codzienności, usiany milionami zdjęć robionych przeze mnie

    brzmi cudnie ;-)

równie wiarygodnie jak każde postanowienie noworoczne ;-)

   ale - chciałabym mieć gdzie zamieszczać zdjęcia, choć te które robię od 2 lat, na tych wcześniejszych z bólem serca postawiłam już kreskę ...
  może dlatego teraz chcę dla tych odpowiedniej oprawy ...

   a jakie zdjęcia
małej

    to już trzy lata wspólnie spędzane nad morzem, nad polskim morzem, może taka przekrojóweczka ?
 
    a, bo ja się będę uczyć, jak tu wstawiać te zdjęcia
i obrabiać
    i coś tam ;-)

no więc ...



    to mała z zeszłego roku w Ustce :-)
trzeba przyznać, że wtedy wspięłam się na szczyty i wymyśłiłam sobie, że mam aparat zepsuty

    blondynkom jest ciężko, wystarczyło kupić właściwe baterie i w tym roku mam jakby ciut więcej zdjęć ;-)

     ale najpierw może lato 2010 i pięcioletnia Mała z krótkimi włosinkami ;-)
taki mały dziewczyneczek kartoflaczek ;-)


   i plaża w Kuźnicy Helskiej :-)


   a w tym roku się rozkręciłam już porządnie i mała zdjęć ma więcej




  teraz tak spojrzałam, że chyba tylko po długości włosów widać zmianę ;-)
      no dobrze, jako pięciolatek ten pysioch miała bardzo dzieciowy, teraz już taka kobietka się zaczyna robić ;-)



   nieskromnie ujmując - fotogeniczna kobietka ;-)


     więc jeszcze jakieś ładne ostatnie i koniec tego wpisu ;-)



    bo następny to może nie o małej, bo ja nie tylko ją lubię fotografować, choć przyznaję - ją pasjami
      bo wdzięcznym obiektem jest ;)
   


    choć nie oprę się i zamieszczę jeszcze jedno, choć bardziej dla uśmiechu - no i jakość całkiem nie ta, bo to telefonem zdjęcie robione ;-)



   to tyle o moim diabełku na dziś ;-)

kolejny początek



    czasem myślę, że całe życie można zaczynać ;-)
      ciągle i wciąż
zwłaszcza, jak się gubi tyle co ja
   bloga na przykład ;-)
albo jak idzie on w kanał, bo najwyższe bóstwa netowe tak chcą  ;P
 
    swoją drogą za bardzo się za siebie oglądam
to moja wada

     trzy wersy napisane, a już dwie wady widać
łatwo mi wmówić, że jestem siedliskiem wad wszelakich
   na tym może ex zbudował nasz związek
ciekawe, kiedy to wyczuł

   i ciekawe, po co znowu wracam, nawiązuję do niego


i w sumie już wiadomo, czemu tak blog nazwałam ...

   to chyba wystarczy na teraz ...