piątek, 5 grudnia 2014
relacje
Ja to się chyba lubię martwić tudzież zamartwiać. Przewidywać kłopoty. Masochizm taki.
A zaczęło się ... nawet nie to, że TAK
Nawet nie to, że się zaczęło. Ech. Kiedyś nauczę się myśleć przed każdym jednym wpisem :P
Łotewer
obserwuję, myślę - mając styczność z różnymi ludzkimi relacjami.
widzę kilka matek z córkami
"widzę" w sensie barrrdzo szerokim
Matki i córki, matki tatusiów lubią, ale nie do końca, albo w mocno pokręcony sposób
I ... no właśnie, czepiam się, czy za często ostatnio widzę taki dziwny układ?
w sumie zaczęłam od podsumowania
układ mamusi pleplusi z córką
dyżurne pytanie A do jej mamy - a co Ty byś mamo zrobiła, a jak TY mamo uważasz??
totalne zapatrzenie dziecka w córkę
ale tu jeszcze mała dziewczynka
ale kiedy ta dziewczynka dorasta matka zaczyna się podobnie ubierać, lubić tej samej muzyki i koleguje się z córki znajomymi
i tak się zastanawiam
jaki ja Układ stworzę z moją córką?
ostatnio bardzo ciężko i boleśnie pracuję nad naszymi relacjami, dużo jej tłumaczę, ustalam, zakreślam granice
trochę ubolewam, że nie zawsze nakłaniam ją do absolutnej lojalności względem ojca, ale ... ale chyba jej ojciec nie jest kimś, komu warto jest być absolutnie lojalnym ...
chciałabym wejść w jej dorosłość w zgodzie i miłości
ale to jeszcze dłuuuga i mocno wyboista droga ..
to tak mnie nurtowało
no dobrze nurtuje mnie i nurtować będzie ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
często relacje wypracowują się podczas trudnych chwil, których Ci nie życzę i myślę, że sobie wypracujesz najlepsze relacje z możliwych :)
OdpowiedzUsuńja się kiwam jak z Gadów zrobić fajnych facetów,nie maminsynków ale i nie egoistycznych macho...
OdpowiedzUsuń