poniedziałek, 12 maja 2014
można?
Czy można się przyzwyczaić do bólu?
No, takiego na moim poziomie ofkors
więc tak, w pewnym sensie można
kolejny dzień budzę się i czuję, jak ból narasta
znudzenie, zniecierpliwienie
no bo w końcu co, kurczę blade?
że ja tu się ugnę?
żema
więc - poproszę farbę do włosów o działaniu przeciwbólowym
aaaaalbo maseczkę do twarzy ujędrniająco-przeciwbólową - Sis, świetny pomysł
a teraz, póki specyfików nie mam - czas łyknąć kaweczki i ruszać w miasto
nie w Polskę niestety, dziecię mocno nieletnie ze szkoły mus odebrać
nie ma letko
a wcześniej może przydałoby się Urząd Skarbowy zwizytować? Niech się ogarną, gdzie mam się rozliczać, bo się towarzystwo zdecydować nie może. Albo moją kaskę chcą przy dupce potrzymać?
Łotewer - chcę kaskę and I wanna it now ;P
kot też coś chce i też już i natychmiast
miłośnica hiszpańska, wrr
czas rozpocząć życie ;P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tosku :( tak bardzo mi Ciebie szkoda, że tak cierpisz :( przytulam :)
OdpowiedzUsuńConsiu, ja się w sumie nie skarżę. Ludzie mają gorzej, ja po prostu znudzona tym bólem jestem ... pełna pokory tak powiem
OdpowiedzUsuńpodejrzewam, że to stres długotrwały tak skutkuje... bo i ja żyję z bólem na codzień
OdpowiedzUsuńMari, widzę, że na jednym oddechu bloga mojego zaliczyłaś ;-) Choć fakt faktem płodność tu mi ewidentnie spadła ;-) A w kwestii bólu - wiem, że to spuścizna po księciu, tu praca była tylko gwoździkiem do trumny. Co nie zmienia faktu, że fajnie nie jest
OdpowiedzUsuń